TRÓJCA – To jest Syn mój umiłowany.

Pytanie – Jeżeli Chrystus był Bogiem Ojcem, a Bóg Synem i Bóg duchem świętym, to jak głos z nieba mógł powiedzieć: „Ten jest on Syn mój miły” [Mat. 3:17; Mat. 17:5], gdy był On człowiekiem na ziemi?

Odpowiedź – Mamy wiek ogólnego oświecenia. Poznanie wzrasta we wszystkich dziedzinach, a szczególnie odnośnie nauk Słowa Bożego. Przesądy i teorie ciemnej przeszłości znikają w świetle, które stopniowo wzrasta aż do dnia doskonałego. Cienie niewiedzy i uprzedzenia nadal jeszcze gdzieniegdzie zalegają, lecz umysły odważniejszych zrywają więzi i okowy wyznań wiary i tradycji przeszłych dni oraz radują się wspaniałą wolnością, która przychodzi do tych, którzy znają Prawdę. Słowo Boże było i jest niestety błędnie przedstawiane zarówno przez przyjaciół, jak i wrogów, a ponieważ wielu nauczono wierzyć, że te absurdalne teorie zawarte w wyznaniach wiary znajdują się w Biblii, tacy, w świetle dzisiejszych dni, odrzucają Biblię jako natchnione Słowo Boże, zamiast zbadać Pismo Święte i ustalić, czego ono naprawdę naucza. Wyznanie wiary zawarte w pytaniu nie występuje w Biblii. Nasz Pan Jezus nigdy nie twierdził, że był „Bogiem Ojcem”, ale zawsze mówił, że jest Synem Bożym. „Ojciec mój większy jest niż ja” [Jan 14:28], „posłał Bóg Syna swego na świat” [Jan 3:17]. Nasz Pan Jezus nie był swoim własnym Ojcem, gdyż Pismo Święte mówi o nim: „początek stworzenia Bożego” [Obj. 3:14]. O ile nie odrzucimy rozsądku i nie staniemy się nieracjonalni, to głos z nieba do Syna na ziemi absolutnie dowodzi, że Ojciec Niebieski i nasz Pan Jezus to dwie oddzielne istoty. [847,2]