MAŁŻEŃSTWO – O wydawaniu pieniędzy męża.

Pytanie (1909)Czy żonie przysługuje przywilej używania jej własnych pieniędzy wbrew życzeniom męża?

Odpowiedź – Gdyby mąż był doskonały i w zupełnej społeczności z Panem i tak samo jego żona, to nie byłoby tego typu trudności ani takiego pytania. Lecz tak nie jest i dlatego w tej sprawie sądziłbym, że według przepisów prawa i ogólnego zwyczaju mąż, biorąc sobie żonę, zobowiązuje się traktować ją jako swoją partnerkę i to bez względu na posiadany przez nią majątek, chyba że odnośnie tego istnieje jakaś deklaracja bądź umowa. Jeżeli jednak nie ma takich zastrzeżeń, powinno się rozumieć, że maż wziął sobie żonę, aby była jego towarzyszką i staje się przez to odpowiedzialny za opiekowanie się nią bez względu na to, czy ma ona jakąkolwiek osobistą własność, czy nie. To oznaczałoby również, że pomiędzy mężem i żoną istnieć powinien rozsądny układ i że w razie gdyby mąż zachorował, żona używałaby tych środków, jakie posiada (o ile takowe posiada), celem utrzymania rodziny. Gdyby natomiast nie było rodziny, a mąż jako jej naturalny opiekun i obrońca, nie byłby fizycznie zdolny do zaopiekowania się nią, przywilejem żony byłoby poświęcić swoje życie służeniu mężowi we wszelki potrzebny sposób.

Gdzie zaś kwestia konieczności nie istnieje i mąż jest zdolny zapewnić utrzymanie dla obojga i nie potrzebuje tego, co jest osobistą własnością żony, tam, moim zdaniem, żona może uważać się za szafarkę pieniędzy będących jej indywidualną i osobistą własnością oraz że ma co do tego odpowiedzialność wobec Pana, a mąż powinien z nią współdziałać. [459,1]