ŚMIERĆ – Ci, którzy umierają w nieprawości.

Pytanie (1911) – Co się dzieje z ludźmi, którzy umierają w swojej nieprawości, nigdy nie poznając Pana?

Odpowiedź – Drodzy przyjaciele, co to znaczy, że ktoś umiera w nieprawości? A kto nie umiera w nieprawości? Czy jest na świecie ktoś sprawiedliwy? Czy Pismo Święte nie mówi, że nie ma sprawiedliwego ani jednego? Biorąc to za podstawę, odpowiadamy, że jedynymi, którzy teraz osiągają harmonię z Bogiem i którzy mogą być tym sposobem zbawieni, gdy umierają, są ci, co poznali Boga, zrozumieli Boską łaskę i przywilej, którzy zupełne poświęcili się Bogu i zostali spłodzeni z ducha świętego do nowości żywota. Ci ludzie przeszli z śmierci do życia, a jeżeli są posłuszni, znajdują się w stanie innym od reszty ludzkości, która jest w stanie umierania, tak jak zawsze była.

A teraz, co znaczy nieprawość? Nie jest to tylko ów pierwiastek nieprawości, jaki jest w tobie z powodu urodzenia się z nim. Urodzeni byliśmy w grzechu, zostaliśmy ukształtowani w nieprawości. W grzechu poczęły nas nasze matki. Czyż takie urodzenie się nie jest nieprawością? Urodziliście się w niedoskonałym stanie, ale termin nieprawość odnosi się na ogół do osobistej nieprawości danej jednostki, do czegoś rozmyślnego, do zatwardziałości w charakterze i usposobieniu, do walczenia przeciwko Bogu, przeciwko Prawdzie i przeciwko sprawiedliwości. To byłoby nieprawością. Jeżeli ktoś przychodzi teraz do Chrystusa i oczy jego zrozumienia zostają otwarte, a potem znów staje się dobrowolnym grzesznikiem, zwracając się ponownie w stronę grzechu, jak to powiedział apostoł: „Pies wrócił się do zwracania swego, a świnia umyta do walania się w błocie” [2 Piotra 2:22], taki, jak oświadcza Pismo Święte, nie będzie mieć więcej łaski u Boga, a śmierć jego będzie wtórą śmiercią, od której nie ma i nigdy nie będzie wybawienia. Będzie on umarłym w takim samym znaczeniu jak bydlę, które ginie, jak to wyraził święty Piotr. Obecnie stosuje się to do klasy, która przystępuje do Pana, ma słyszące uszy i widzące oczy oraz dostępuje spłodzenia z ducha świętego. Nie stosuje się to do innych. A co z ludzkością tego świata? Otóż w Wieku Tysiąclecia, w okresie Mesjańskim, kiedy znajomością Pańską napełniona zostanie cała ziemia i wszyscy otrzymają sposobność całkowitego powrotu do harmonii z Bogiem, wówczas, jeśli ktoś będzie miłował nieprawość – więcej nawet, kto wówczas nie umiłuje sprawiedliwości i nie znienawidzi grzechu – zostanie uznany za zasługującego na wtórą śmierć. Dla takich nie będzie już więcej żadnej sposobności. U Boga miarą wiecznego życia jest sprawiedliwość i doskonałość, i nic innego. Czy ta sprawiedliwość jest zdobyta w obecnym czasie wiarą i przez przypisanie zasługi Chrystusa, czy też będzie to faktyczna sprawiedliwość, jaką świat będzie mógł osiągnąć w ciągu tysiącletniego panowania Chrystusa przez stopniowe podnoszenie ludzi z ich upadku i niedoskonałości – to ktokolwiek zgrzeszy przeciwko takiej sprawiedliwości, jest rozmyślnym, złośliwym grzesznikiem i umrze śmiercią wtórą. [208,2]