STAROŻYTNI ŚWIĘCI – Próba do życia?

Pytanie (1910-Z)Czy starożytni święci byli na próbie otrzymania życia wiecznego?

Odpowiedź – Ojcowie święci nie byli na próbie życia lub śmierci; nigdy nie zostali przywiedzeni do stanu rozumnej możliwości osiągnięcia życia wiecznego w poczuciu odpowiedzialności za wyrok śmierci. Taki stan świadomości i sposobności nie zaistniał na świecie przed przyjściem naszego Pana. „Łaska i prawda przez Jezusa Chrystusa stała się” [Jan 1:17]; „Który śmierć zgładził, a życie i nieśmiertelność na jaw wywiódł” [2 Tym. 1:10]. Te rzeczy nie zostały wyjawione przed czasem przyjścia naszego Pana, a zatem nie było odpowiedzialności, jaka istnieje teraz.

W pewnym sensie naród żydowski był figuralnie usprawiedliwiony i figuralnie znajdował się na próbie życia i śmierci, lecz nie taka była rzeczywistość w odniesieniu do wiecznego żywota lub wiecznej śmierci, ponieważ Bóg z góry wiedział, że nie będą oni mogli wypełnić Zakonu i że znajdując się pod nim, nigdy nie będą mogli osiągnąć życia wiecznego; więc Bóg już wcześniej postanowił, że mają być wybawieni od przekleństwa Zakonu bez względu na to, co sami uczyniliby w tej kwestii. A zatem na próbie osiągnięcia żywota lub śmierci znajdowali się jedynie figuralnie.

Ojcowie święci mieli świadectwo, że podobali się Bogu [Hebr. 11:5]. Byli Mu przyjemni, ponieważ poznawszy wolę Bożą, starali się ją czynić, jeszcze zanim Bóg dał im ją jako prawo, czyli obowiązek, a nawet zanim mógł ich prosić o posłuszeństwo i w zamian obiecać im życie wieczne. Abraham okazał swą wiarę Bogu, chociaż odkupienie świata jeszcze się nie dokonało. Chrystus jeszcze nie przyszedł, a chociaż Abraham nie był na próbie osiągnięcia życia lub śmierci, Bóg okazał mu łaskę i oświadczył, że Mu się podoba; zaś Jego Słowo mówi nam, że „lepsze zmartwychwstanie” [Hebr. 11:35], czyli powstanie do ludzkiej doskonałości, czeka nie tylko Abrahama, lecz wszystkich starożytnych świętych. Ponieważ ludzka doskonałość nie może być osiągnięta inaczej jak tylko pod panowaniem Chrystusa, to starożytni święci nie będą mogli być przedstawieni Bogu w pełnym znaczeniu tego słowa przed końcem Wieku Tysiąclecia.

Stąd też nie będą mieli życia w pełnym sensie aż do czasu, gdy przy końcu Wieku Tysiąclecia Królestwo zostanie przekazane Ojcu. To, co będą posiadali w międzyczasie, to doskonałość ludzkiej natury i wszystkie błogosławieństwa, jakie Bóg przygotował dla rodzaju ludzkiego przez wielkiego Pośrednika. Lecz nie dojdą oni do rzeczywistej i osobistej relacji z Bogiem, dopóki nie zostaną uznani za godnych żywota wiecznego przed końcem Wieku Tysiąclecia, ponieważ wiek ten przeznaczony jest na zadecydowanie, kto z ludzi będzie mógł otrzymać żywot wieczny oprócz tych, którzy obecnie są spłodzeni z ducha. Przy zakończeniu Wieku Tysiąclecia, gdy wszyscy ludzie dojdą do doskonałości, zostaną oni przez Ojca poddani próbie, czy okażą się godnymi życia wiecznego, czy też nie – tak jak Adam, który znajdując się w doskonałym stanie, był próbowany, czy godny jest posiadania życia, które będzie nieustające, czyli wieczne.

Ponieważ święci Starego Testamentu będą częścią świata pod Nowym Przymierzem, wynika z tego, że nie otrzymają decyzji Boskiego sądu, Boskiej sprawiedliwości odnośnie tego, czy są godni życia wiecznego, aż do zakończenia Wieku Tysiąclecia i aż do wyników próby przy końcu owego wieku, który przyniesie im, jak i wszystkim, którzy okażą się wiernymi, nagrodę żywota wiecznego. [12,1]