Przeczytaj Tekst z Biblii Gdańskiej

Strach czy przezorność?

A gdy usłyszał Jezus, iż Jan był podany do więzienia, wrócił się do Galilei;

Dlaczego Jezus usunął się z Judei, z terytorium Heroda Antypasa? Czyżby się bał? A może tylko przezornie unikał aresztowania, by nie uniemożliwiać sobie dalszego prowadzenia misji. Jego chwila jeszcze nie nadeszła. Wierzymy w cudowną moc Jezusa i dlatego w głowie nam się nie mieści, że mógł się bać. Ja też wolę powiedzieć, że to mądra przezorność była motywacją Jego rozsądnego wycofania się do Galilei.

Ja nie mam poczucia cudownej mocy. Wiem i czuję, że czuwa nade mną potężna moc Boga i tego samego Jezusa, który dwa tysiące lat temu czynił cuda na naszej ziemi. Mimo to się boję. Nie mam gdzie uciec, by wydostać się spod władzy moich potencjalnych prześladowców, więc ukrywam się za różnymi barierami i ochronami, które sam sobie buduję. Myślę sobie: Bóg mi pomoże, ale lepiej nie rzucać się w odmęty. Szukam więc bezpiecznego brodu.

Są jednak granice przezorności. Nadmierna zapobiegliwość zaczyna być zakazanym przez Jezusa troszczeniem się o dzień jutrzejszy. Strach zawsze walczy z miłością i wiarą. Dlatego patrząc na kłębiące się burzowe chmury, powtarzam sobie: Ufam! Ufam! Bo nie wiem, kiedy nadejdzie moja "chwila".

Daniel